Miłość i inne przystawki...

moja osobista, zupełnie nie dietetyczna wizja życia pełnego miłości

Wpisy

  • czwartek, 28 lutego 2013
    • Perspektywa tajemnicy.

      Czytałam dzisiaj artykuł z włoskiej prasy o wpływie abdykacji papieża na włoskie wybory. Czytałam też zestawienie statystyk podróży czy listów. Mimo wszystko bardzo trudno jest mi myśleć o Benedykcie XVI w perspektywie świata. Tym, co mi przeszkadza jest po prostu bardzo osobista wdzięczność.

      Pamiętam Papieża jeszcze z czasów kardynalskich, gdy jako studentka ze zdumieniem czytałam jego katechezę do Ewangelii o rozmnożeniu ryb. Pamiętam późny wieczór w Madrycie na Światowych Dniach Młodzieży, gdy pogodą ducha wszyscy razem próbowaliśmy pokonać niespodziewaną ulewę. Pamiętam też pierwszą, piękną encyklikę o miłości. "Dziedziniec pogan" i wiele więcej.

      Dzisiaj, w środę późnym wieczorem po raz kolejny próbuję uporządkować w głowie myśli o wielkiej tajemnicy, którą jest dla mnie to odejście. Nie wiem, dlaczego, w jaki sposób i jakie to będzie miało konsekwencje. Myślę jednak, że im mniej człowiek rozumie, tym więcej znaczy jego prosta obecność przy drugiej osobie. Dlatego dzisiaj jestem myślami w Watykanie.

       

      Dziękuję, że byłeś właśnie Taki. Cokolwiek myślał sobie świat.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Perspektywa tajemnicy. ”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      slowikjustyna
      Czas publikacji:
      czwartek, 28 lutego 2013 01:10
  • wtorek, 05 lutego 2013
    • Po co czekać do czwartku... ?

      Zazwyczaj unikam przepisów, które wydają mi się podejrzanie skomplikowane. Jednak karnawał to karnawał a widok tacy pełnej faworków to coś, co naprawdę mnie uszczęśliwia. Założyłam więc dzisiaj piękny kwiecisty fartuszek, zamknęłam za sobą drzwi od kuchni i podjęłam wyzwanie! - w tym roku nowy przepis (wykradziony z babcinego zeszytu, wypróbowany przed chwilą osobiście):

      Faworki

      Z 2 szklanek mąki, 2 jajek, 1 łyżki spirytusu, 4 łyżek kwaśnej śmietany, szczypty soli i łyżki oleju zagniatamy ciasto, dokładnie wyrabiając. Następnie przykrywamy ściereczką, by nie obeschło i odstawiamy na ok. 30 min. Po tym czasie cieniutko rozwałkowujemy i wycinamy rąby mniej więcej 2cmX10cm. Nacinamy w środku, wywijamy jedną stronę przez nacięcie. Smażymy na złoty kolor w garnku lub na patelni z wysokim brzegiem, w której rozgrzewamy 1 kostkę smalcu z 1 szklanką oleju. Układamy na ręczniku papierowym, by odsączyć tłuszcz, gdy odrobinę przestygną, nie żałujemy cukru pudru.  

       

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      slowikjustyna
      Czas publikacji:
      wtorek, 05 lutego 2013 14:02