Miłość i inne przystawki...

moja osobista, zupełnie nie dietetyczna wizja życia pełnego miłości

Wpis

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

okna w metrze, kubek kobieckiej kawy, wracam.

Niezbyt przepadam za jazdą metrem. Dla mnie to miejsce pełne paradoksów. Siedzenia ustawione przodem do siebie - przestrzeń stworzona do komunikacji. A jednak, większość wykorzystuje te kilkanaście minut jazdy na słuchanie muzyki lub czytanie książek. Okropną ciszę uwypukla świst pędzących wagonów. W metrze zdaje się również panować niepisany regulamin – żadnych zachowań wykraczających poza nijakość. Jedziemy, wysiadamy, jedziemy, wysiadamy… Z metra należy uwalniać się krokiem przyspieszonym, niezbyt chaotycznym. Na świat prowadzą schody, które właściwie jeżdżą. I biada, gdybyś zapomniał, że w parze się na nich nie stoi, tylko lewa strona.



 

Ostatnio, gdy jechałam metrem, wsiadł do wagonu mały chłopiec z burzą loków i rezolutną miną. Wskoczył na wolne siedzenie i popatrzył za okno. „Mamo, tu nic nie widać”. Wzrok pasażerów suszących swe parasolki pod stopami skierował się teraz w jego stronę. „… tu nawet deszcz nie pada!” dodał rozżalony. Siedząca obok starsza pani zaczęła zagadywać smutnego blondynka, szukając tematu do rozmowy. „Masz piękne czerwone kalosze” powiedziała do niego. „Pasują do parasolki” zaraz dodała. Chłopiec, początkowo nieśmiało, zaczął odpowiadać na jej słowa i tak nawiązała się rozmowa. Na twarzach wielu pasażerów pojawił się uśmiech, inni zaczęli przyglądać się kaloszom, jeszcze inni wyraźnie ożyli.

 

Czasem w życiu jak w metrze. Cieszymy się, że uciekliśmy przed deszczem, że szybko gdzieś przejedziemy, omijając zakorkowane ulice. I jedziemy… bezmyślnie, szaro – buro, smutno. Albo, jak kto woli: niezauważalnie i bezproblemowo. Przyczyn jest kilka. Pierwsza to wszystkie nasze demony. Tak o nich mówię, nie wiem, czy Wam się podoba. Jeden z nich mówi: zobacz, masz to i tamto, tak długo do tego dochodziłeś, a przez jedną odważną decyzję możesz wszystko stracić. W skrócie: nie wychylaj się zbytnio, bo może być gorzej. Nie mów zbyt odważnych słów, bo ktoś źle Cię zrozumie. Nie zakładaj szalonych butów, bo ktoś pomyśli, że jesteś śmieszna. Jeszcze inny potworek to taki, który siedzi na kanapie, wcina chipsy i mówi: skoro jestem gruba, to po co się odchudzać. Albo nad bałaganem w głowie, szafie, szkole i mówi: skoro jeszcze tego nie zrobiłam, to po co to w ogóle robić, albo: skoro już wszyscy myślą, że jestem taka, to po co pokazywać, że jest inaczej...



 

(Okiem wiedźmy z życia wzięte.) Trafiłam kiedyś nieopatrznie na ‘zlot singielek’. Większość z nich zachowywała się jak niezależne bizneswoman z jasnym sygnałem dla otoczenia - jest mi wspaniale, ale jak się trafi mężczyzna, jakoś znajdę dla niego miejsce. W gruncie rzeczy wszystkie były zafiksowane na punkcie swojej samotności. Swoją sytuację postrzegały oczywiście z perspektywy cudownej przyszłości, która je czeka u boku wyśnionego mężczyzny. Tak, tak, przeżywały teraźniejszość z perspektywy przyszłości. Paradoks, nie sądzicie? Miały plany, jakie będą z nich podróżniczki i kucharki, tancerki i inteligentki, gdy obok pojawi się męskie ramie. A teraz?- dopytywałam. Co z wakacjami, co u Was ciekawego, co czytałyście ostatnio? Podniosły zaskoczone pytaniem oczy znad kupionych ciastek. Tak, wiem, nie kończcie – teraz siedzicie na zlocie singielek. 

 

 

Tak, pastwię się nad zasiedziałymi w kapciuszkach singielkami. I nad takimi, które biegną szybko do domu, by obejrzeć serial z ulubionym aktorem. I nad takimi, które już planują zakup 8 kotów na staropanieńskie czasy. Pastwię się, bo doskonale je rozumiem. Za doskonale. I mówię Wam dziewczyny – dość. Nie jeździmy mentalnym metrem, w którym co prawda deszcz nie pada i omija się korki, ale co to za widoki za szybką? Nie zanurzamy się w nasze komfortowe słuchawki czy książeczkę. Ekscytujące życie jest całkiem gdzie indziej. Mówię Wam… wiosna!



Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
slowikjustyna
Czas publikacji:
poniedziałek, 29 kwietnia 2013 18:35

Polecane wpisy

  • Życie zaczynam wieczorem.

    Co prawda blog prawie umarł, ale kuchnia na szczęście nie. W egoistycznym pędzie za wybitną karierą, gdzieś pomiędzy szybkim słowem a wolną kawą, gotuję. A że n

  • Wielkanocy nieoczywistej! :)

    Kochani! Jeśli zajrzycie tutaj w tym świątecznym czasie, to chciałabym przekazać Wam serdeczne życzenia - niech Wielkanoc będzie czasem otwierania serca. Spotk

  • Jak oszczędzać...

    …pieniądze, czas? Zdaje się, że wszyscy się nad tym zastanawiamy. Niespodziewane wydatki, zaskakujące sytuacje czekają na każdym kroku, by tylko „um

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość fan napisał(a) z *.debica197.tnp.pl komentarz datowany na 2013/05/11 00:00:19:

    Przepraszam że tak hurtowo dodaję te komentarze, ale chciałem dodać wcześniej, ale złośliwość rzeczy martwych - padł mi telefon.
    Bywało, że podróżowałem metrem warszawskim, ale aż takich głębokich przemyśleń nigdy nie miałem. Ludzie jadący ze mną zawsze mieli jakiś cel: praca. uczelnia, stadion, inny przystanek i rzeczywiście zachowywali się jak Czesław podaje w artykule.
    Jednakże uważam, że tłumie nikt nie chce się wyróżniać, żeby nie zwracać na siebie przesadnej uwagi. Wszyscy zachowują się podobnie. Ubierając i poruszając się podobnie, wchodząc do M z kubkiem ze Starbucks'a i iPhonem(to słyszałem w żarcie).
    Jednakże każdy z tych ludzi boi się być sobą, być osądzonym. A bycie sobą to podstawa charakteru. Również charakter pokazuje się przez podejmowanie decyzji. Niekoniecznie będą to najlepsze decyzje, ale będą one 'swoje' i nawet jeśli będą błędne można wyciągnąć z nich wnioski. Będą przyszłym kapitałem - doświadczeniem.
    Samemu wcale nie jest wspaniale. Zawsze uważałem, że jeśli ktoś tak uważa to ma coś z głową. Samotność może być fajna do czasu aż będzie potrzeba pogratulować sukcesu i przytulić po porażce, podnieść za rękę w chwilach słabości, podać szklankę wody, gdy samemu braknie na to sił. Żaden serial ani aktor z takowego nie zapewnią takich rzeczy. Trzeba brać życie takim, jakie jest, bo inne nie jest nam dane.

  • Gość fan napisał(a) z *.4web.pl komentarz datowany na 2013/06/20 23:02:46:

    Ponad 50 dni bez Czesława...

  • okna-torun napisał(a) komentarz datowany na 2014/06/26 02:07:17:

    Co to za okna?

Dodaj komentarz